Śnieżyczka przebiśnieg – czyli cała prawda o…

 

Pełnia kwitnienia

W odpowiedzi na prośbę z  maila dzisiaj post o najpopularniejszej z roślin przedwiośnia. Znajdziecie też tutaj krótką instrukcję jak samodzielnie rozmnożyć przebiśniegi.

 

Galanthus nivalis, czyli śnieżyczka przebiśnieg występuje na znacznych obszarach Europy, również w Polsce. U nas jest rośliną która podlega ścisłej ochronie, nie wolno więc jej wykopywać ani zbierać na naturalnych stanowiskach. W ogrodach pojawiła się już ponad pięć wieków temu.  Pamiętajmy też, że chociaż stosuje się ją leczniczo to cała roślina jest lekko trująca.  Ta mała roślinka  znana jest chyba wszystkim ogrodnikom i miłośnikom roślin, jest jedną z najwcześniej kwitnących  i często symbolizuje radosne nadejście wiosny.  Drobne białe kwiaty są miododajne i przyciągają pierwsze owady.

Uprawa i pielęgnacja

Wbrew pozorom jest rośliną kapryśną i nie zawsze udaje się w każdym miejscu.  Co zatem może się przyczynić do sukcesu? Przebiśnieg jest geofitem, czyli rośliną która gromadzi w cebulach zapasy pokarmowe i pojawia się (odnawia) co rok z tejże cebuli. Po kwitnieniu (w lutym – marcu) z czasem liście przebiśniegów zanikają – ten krótki czas pozwala im na zgromadzenie zapasów na przyszły sezon i przyrost nowych cebulek. Jednak by tak się stało przebiśnieg potrzebuje specyficznych warunków. Najlepiej czują się pod koronami drzew i krzewów liściastych – na przedwiośniu ma tam wystarczającą ilość wilgoci i światła by zakwitnąć. Opadające jesienią liście są nie tylko doskonałą ściółką i ochroną przed mrozem ale przede wszystkim zamieniają się w życiodajną próchnicę, którą przebiśniegi uwielbiają.  Nie znoszą gleb zimnych, zalewowych i ciężkich.  Zdecydowanie lepiej czują się na glebie lżejszej, lekko wilgotnej, przepuszczalnej.

Pełnia kwitnienia

Pełnia kwitnienia

Latem gdy udają się w stan spoczynku drzewa i krzewy zapewnią im cień i spokój aż do następnego przedwiośnia.  Na pewno warto je co roku  dokarmiać, dzięki temu kępki przebiśniegów będą dorodniejsze i większe.  Przede wszystkim możemy do nawożenia używać kompostu, zdecydowanie warto zainteresować się mało  u nas popularnym sposobem angielskich ogrodników. Jeśli ziemia nie jest zamarznięta dokarmiamy  przebiśniegi azotem  w momencie ich pojawiania się (grudzień-luty), jeszcze przed kwitnieniem.  Dzięki dawce azotu cebule będą przyrastały szybciej. Pod koniec kwitnienia możemy użyć nawozów z większą zawartością potasu i fosforu. Tylko w czasie bardzo suchej wiosny trzeba przebiśniegi podlewać, ale to zdarza się niezmiernie rzadko. Lubią gleby wapienne, więc warto podsypywać je jesienią dolomitem wapiennym. Na odpowiednio dobranym stanowisku będą się z czasem same naturalizować tworząc cudowne białe kobierce na przedwiośniu. Przebiśniegi nie znajdują się w menu gryzoni, możemy więc  sadzić je w ogrodach bez  narażenia na konsumpcję przez nieproszonych gości. W zależności od pogody kwitnienie zaczyna się w lutym i trwa do marca.

galanthus-nivalis9

Z czym w ogrodzie przebiśniegi zestawiać? Jak wcześniej pisaliśmy dobrze czują pod koronami drzew i krzewów, możemy im zapewnić towarzystwo innych drobnych roślin cebulowych: ranników, cebulic, szachownic. Ładnie wyglądają z pierwiosnkami czy kokoryczami.  Dobrze sprawdzają się w towarzystwie bylin wypuszczających liście późno, czyli w maju – mogą to być na przykład hosty, tarczownice czy paprocie. Liście tych bylin będą doskonale maskować zasychające liście przebiśniegów.

Rozmnażanie

W naturze przebiśniegi rozmnażają się z cebul przybyszowych i poprzez nasiona. Podobnie dzieje się w ogrodzie – w sprzyjających warunkach z czasem ich ilość będzie się powiększać. Od wysiania się do pierwszego kwiatu roślinki potrzebują około 3 sezonów.  Zdecydowanie to sposób jedynie dla cierpliwych ogrodników. Można oczywiście kupić dużą ilość cebul i wysadzić je wiosną, ale nie zawsze efekt jest zadowalający. Cebule w sklepach ogrodniczych pojawiają się niestety jesienią. Niestety, bo cebule przebiśniegów nie znoszą przesuszenia. Nie sprzyja też przyjmowaniu się późne sadzenie, cebule nie zdążą się przed zimą ukorzenić. .  Najefektywniej można rozmnożyć przebiśniegi samemu jeśli mamy je już w ogrodzie lub możemy o cebulki poprosić zaprzyjaźnionych ogrodników.

Jak i kiedy do tego się zabrać?  Najlepiej tuż po kwitnieniu, bardziej doświadczeni ogrodnicy robią to nawet w trakcie jego trwania. Oczywiście gleba w ogrodzie musi być na tyle rozmarznięta by dało się wbić łopatkę na głębokość co najmniej 10-15 cm. Na zachodzie Europy bardzo często sprzedaje się je w  w doniczkach, u nas taka forma sprzedaży nie jest jeszcze popularna. Dotyczy to zwłaszcza gatunków i odmian rzadziej spotykanych.

Potrzebne nam będzie dobre narzędzie do wykopania cebulek, najlepiej długa i wąska łopatka.

galanthus-nivalis1

Ostrożnie wykopujemy przeznaczoną do podziału kępę, tak by nie uszkodzić łusek cebulowych. Najlepiej wyjąć je  ze sporą bryłką ziemi.

galanthus-nivalis2

Ostrożnie dzielimy cebulki na pojedyncze sztuki. Trzeba to robić delikatnie bo cebule ściśle przylegają do siebie.

galanthus-nivalis4

Wsadzamy do ziemi na głębokość na jakiej rosły i obficie podlewamy.

galanthus-nivalis5

Tym sposobem zamiast jednej małej kępki po 3-4 sezonach będziemy mieć znacznie większą ilość roślin.  Pewnie sporo czytelników podrapie się po głowie – jak to, cebulowe w lutym (marcu)? Ano, radzimy spróbować i przetestować we własnym ogrodzie. Efekt będzie na pewno szybszy niż sadzenie cebul jesienią. No i znacznie tańszy:)  W podobny sposób bez uszczerbku możemy przenosić ranniki, cebulice czy śnieżyce wiosenne. Metodę tę od lat z powodzeniem stosują niemieccy i angielscy ogrodnicy.

galanthus-nivalis7

Problemy:

Czasem cebule zanikają, przyczyn może być kilka

  • przesuszenie latem;
  • ciężka, zamakająca gleba;
  • szara pleśń;
  • owady (szkodniki) – poskrzypka, pobzyga narcyzówka;

Śnieżyczki to nie tylko nasz poczciwy Galanthu nivalis, to również całe mnóstwo odmian, na przykład sterylna  ‚Flore Pleno’ o pełnych kwiatach.  To również szalenie dużo gatunków i podgatunków botanicznych rosnących w najróżniejszych rejonach świata różniących się od siebie detalami i terminem kwitnienia. Na całym też świecie jest spora liczba wielbicieli i kolekcjonerów tych roślin nazywających siebie często galanthusofilami:) Inne przebiśniegi bywają rzadko w sprzedaży, przyrastają wolno i bywają kapryśne. Ceny niektórych odmian dochodzą na portalach aukcyjnych nawet do kilkudziesięciu funtów szterlingów za cebulkę.  Jednak dla kolekcjonerów są one bezcenne.  Zwłaszcza pierwsze kwitnienie na pojedynczym pędzie:)

galanthus-nivalis6